Jak to jest w tym nowoczesnym świecie?

Czy gdy facet mówi, że zadzwoni, to zadzwoni czy nie zadzwoni? Czy ktoś może mi pomóc zrozumieć? Przetłumaczyć z marsjańskiego na nasz? Facet mówi: „Tak, ale jeszcze zadzwonię, to się umówimy”.
Co to oznacza?
1. „Tak, ale w tym momencie nie jestem w stanie określić godziny,
a nie chciałbym, żebyś czekała”.
2. „Nie. Ale jestem dobrze wychowany i nie chcę zrobić ci przykrości, więc nie powiem tego otwarcie”.
3. „Nie wiem. Zobaczę, czy mi się będzie chciało”.
Czy kobieta powinna czekać na telefon, czy raczej sama zadzwonić?
Z jednej strony króluje równouprawnienie. Takie same prawa. Nie można powiedzieć, że kobiecie nie wypada. Przecież łatwiej zadzwonić niż siedzieć tak jak ja cały wieczór w domu
w pozycji wyczekującej.

Z drugiej jednak strony, czy telefon od kobiety nie jest przypadkiem przegięciem? Nie chodzi o zasady savoir-vivre, tylko o zwykłą przyzwoitość. Czy „narzucanie się” nie jest passe? Czy przypadkiem nie odniesie przeciwnego skutku? Facet już trzymał w ręku komórkę, by do mnie zadzwonić, aż tu nagle widzi na wyświetlaczu moje imię, a telefon zaczyna drżeć. Wibracje cichną, bo on odbiera. Teraz facet zaczyna drżeć… ze strachu oczywiście, bo kobieta go naciska. Bo przejmuje kontrolę. Bo taka napalona. Bo totalnie głupia, nie rozumie,
że to on chciał mieć możliwość wyboru i wykonania tego telefonu.
Jakoś nie mogę tego zrozumieć.