konfesjonał

Wiem, że nie powinnam

Ostatni raz u spowiedzi byłam… nie pamiętam kiedy.

Dziś muszę się Wam wyspowiadać. Podsłuchiwałam. Nie sama. Chociaż nie wiem, czy akurat zbiorowość czynu mnie usprawiedliwia. Do Bułeczki przyszedł zagadkowy człowiek. Pan idealny. Ten z randki w ciemno. Pamiętacie? Stali za drzwiami i rozmawiali. Rycerzyk przyłożył do drzwi szklankę…

tsunami2

Za późno!

Bing. Bang. Buch. Bach. Wściekły rekin zaatakował. Oczywiście wybrał sobie najsłabszą jednostkę. Na szczęście wszyscy żyjemy. Szef nie omieszkał nas skrytykować. Zapytał: „Za co wam płacę?” Czujecie to? Patrzeliśmy na niego i nie potrafiliśmy wydusić z siebie słowa.

On nam nie płaci. Wobec każdego ma zaległości. Może zapomniał? W końcu to Więcej >

tsunami

Ratuj się kto może…

Dla równowagi w pracy trzymam się w pionie. Coś wisi w powietrzu… Chyba nadchodzi tsunami. Siedzimy spięci, chowając się za swoimi komputerami. Co chwilę ze swojej jaskini wypływa groźny rekin. Pan i władca. Patrzy na nas tak, jakby czekał, aż któreś z nas kichnie, spadnie z krzesła lub na niego Więcej >

spadochroniarz

Wróćmy na ziemię, ideałów nie ma …

Dziękuję bardzo za ożywioną dyskusję na temat faceta idealnego, staników i innych rzeczy, bardziej lub mniej potrzebnych każdej kobiecie.

Ja staników nie spalę. Uważam je za niezbędną część kobiecej garderoby. Nie zrezygnuję też z mężczyzny. Mimo że ciągle mam pod górkę… A jemu daleko jest do ideału… Uważam, że idealnie do Więcej >